Pomówmy o BIM. Podkast branży budowlanej.

Autor w ,
64
Pomówmy o BIM. Podkast branży budowlanej.

W marcu gościliśmy w podkaście branży budowlanej “Pomówmy o BIM”. O wdrażaniu metodyki BIM i prowadzeniu projektów wykonywanych z użyciem BIMu opowiadała Aleksandra Zielazna- Pawlukiewicz.  Miłośników słowa pisanego zapraszamy do lektury. Zwolenników wersji audio zapraszamy do odsłuchania podkastu.

Pomówmy o BIM podkast branży budowlanej. Dzień dobry Państwu. Mikołaj Lipiński (ML). Zapraszam do wysłuchania podkastu z serii “Pomówmy o BIM”. Jest dzisiaj ze mną pani Aleksandra Zielazna-Pawlukiewicz (AZP) z Fort Polska. BIM czyli Building Information Modeling to koncepcja, która dokonała rewolucji w podejściu do projektowania i realizacji inwestycji. Jej wdrożenie oznacza szereg zmian dla wszystkich zaangażowanych w realizację podmiotów. Jednak nim zagłębimy się w szczegóły pracy w tej metodologii chciałbym zapytać panią Aleksandrę o to od jak dawna korzystacie Państwo z BIM w firmie.

AZP: Dzień dobry Panie Mikołaju. To zależy o jakim poziomie BIMu mówimy. Jeżeli ma Pan na myśli BIM level 0 to też BIM, to właściwie od zawsze 🙂 Jeżeli mówimy o modelowaniu 3D, to w biurze wykonujemy to od ponad 15 lat. Jeszcze zanim ja rozpoczęłam pracę w biurze, pierwsze trójwymiarowe elementy wykonywaliśmy dla konstrukcji stalowych w Turkmenistanie. Jeżeli chodzi o konstrukcje żelbetowe wykonywane w trójwymiarze, to takim pierwszym projektem był budynek Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki o bardzo skomplikowanej bryle konstrukcji żelbetowej.

Jeżeli natomiast mówimy o  BIMie z prawdziwego zdarzenia, czyli o modelowaniu geometrycznym i o przekazywaniu informacji niegeometrycznych oraz o współpracy między branżowej na poziomie BIM level2, to pracujemy tak z naszymi klientami od 2016 roku. Pierwszym takim projektem był szpital onkologiczny w Astanie – stolicy Kazachstanu, którego projekt  został nagrodzony w 2018 roku w BIM d’Or Awards i został doceniony właśnie za wprowadzenie pełnej inicjatywy BIM. Jako ciekawostkę podam, że w tym projekcie pracowały zespoły branżowe z różnych KRAJÓW świata: z Polski, Francji, Hiszpani, Libanu, Kazachstanu.

ML: A co przekonało Fort Polska do zmiany?

AZP: Hmm… w naszym biurze zawsze staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom naszych Klientów i realizować ich potrzeby. Myślę, że przejście na BIM po prostu pozwala nam te potrzeby realizować lepiej. Pozwala nam modelować skomplikowane trójwymiarowe bryły obiektów, sprawnie szacować zużycia materiałów, czy przekazywać modele z informacjami niegeometrycznymi  potrzebnymi innym uczestnikom projektu. Myślę, że decyzja o tym by wejść w tę zmianę była dobrą decyzją. Jakiś czas temu rozmawiałam w minionym tygodniu z naszym Dyrektorem Handlowym Jakubem Nowakowskim  właśnie o rozpoznawaniu i realizowaniu potrzeb naszych Klientów i przy tej okazji powiedział mi, że w ostatnim czasie znacząco wzrosła ilość zapytań ofertowych związanych z BIMem.

ML: Z perspektywy czasu co zmienił BIM w Państwa pracy?

AZP: Oooj! Metodologia  zmienia wiele zarówno w pracy projektanta, jak i we współpracy z innymi uczestnikami procesu inwestycyjnego. BIM jest bardzo uporządkowany, transparentny i jednoznaczny. Mi osobiście to odpowiada,  gdy od samego początku trwania projektu wszyscy wiedzą jakie cele powinni zrealizować i w jaki sposób do tego dążyć. Taki własnie jest BIM. Oczywiście to ma pewne konsekwencje. Bardzo mocno wydłuża się proces inicjalizacji projektu. Zmniejsza to natomiast ryzyko potknięć w trakcie trwania projektu.

Poza tym jeżeli mówimy o zmianie w sposobie pracy , to myślę że duży wpływ ma to, że zmieniła się świadomość Inwestorów i Klientów na temat możliwości jakie daje BIM. W chwili obecnej Inwestorzy, nasi Klienci, Generalni Wykonawcy przesuwają na etap projektowania te zadania, które kiedyś pozostawiano na fazę prowadzenia budowy. I to przesunięcie zadań powoduje, że projektanci mają zwiększoną ilość pracy. W dużym uproszczeniu: kiedyś w ramach dokumentacji projektu wykonawczego oddawaliśmy po prostu rysunki zbrojenia, rysunki szalunkowe, rysunki instalacji. Dawaliśmy do tego zestawienia wszystkich elementów.  Teraz klienci wymagają od nas uporządkowanego modelu wykonanego wg określonych standardów.  Zorganizowanego tak, że każdy uczestnik procesu inwestycyjnego może się w nim poruszać intuicyjnie.

Przykład: Tydzień temu w Fort Polska wystartowaliśmy z kolejnym w naszym portfolio projektem wieżowca. Już w trakcie pierwszej rozmowy od BIM Managera Klienta usłyszałam, że model będzie służyć do sprawdzenia kolizji międzybranżowych i wykonywania kosztorysu oraz prowadzenia harmonogramu budowy. To właśnie pokazuje jak bardzo zmieniły się potrzeby naszych klientów. Kiedyś pierwsze rozmowy na budowie były na przykład o tym kiedy dostarczymy rysunki fundamentów.  Teraz rozpoczynamy rozmowy od modelowania, od eliminowania kolizji międzybranżowych, parametryzacji modeli. Czyli można powiedzieć, że rozmawiamy po prostu o stworzeniu modelu wirtualnej budowy.  To jest właśnie to coś co powoduje, że na projektantów przerzuca się dodatkowe zadania, których wcześniej – pracując wg wcześniejszej metodologii – nie było. To właśnie wymaga dodatkowych nakładów czasu na projektowanie.

ML: A z czego wynikają te nakłady?

AZP: Kiedyś wykonywaliśmy dokumentacje w 2D. Pracując w 2D trudno jest wyłapać wszystkie kolizje, które pojawiają się na styku różnych branż. Teraz kiedy wykonujemy modele trójwymiarowe, widzimy wszystko. A jak widzimy wszystko, to już na etapie projektowania musimy te wszystkie kolizje rozwiązać. To właśnie wymaga dodatkowych nakładów pracy od projektantów, ale już w 2013 roku ekipa BIM Guide Workgroup wykazała w wydaniu drugim w Singapore BIM Guide, że zwiększenie nakładów na projektowanie o 5% pozwala zredukować koszty inwestycji o 5%. Czyli widać, że warto dokonać przesunięcia nakładów pracy na etap projektowy po to, by zredukować koszty całej inwestycji.

ML: Co jeszcze się zmieniło w Państwa pracy dzięki BIM?

AZP: Zmienił się sam sposób pracy z dokumentacją, która jest tworzona w modelach Revit i nie tylko. Jeśli tworzymy dokumentację za pomocą różnych oprogramowań, to tę dokumentację trzeba skoordynować. Ponieważ tworzymy modele, więc trzeba się nauczyć je tworzyć.  Sam sposób organizowania pracy w modelu też trzeba ułożyć. BIM wymaga zmiany podejścia do pracy, a Revit jest narzędziem, które może tę pracę ułatwiać. Tylko trzeba wiedzieć jak go umiejętnie używać. Nie jest sztuką postawić słup, belkę, wrysować instalacje, czy postawić urządzenia w modelu. Sztuką jest to zrobić tak, by uzyskać właściwy efekt końcowy.

warto dokonać przesunięcia nakładów pracy na etap projektowy po to, by zredukować koszty całej inwestycji.

ML: Czy są rzeczy, które teraz dzięki wdrożeniu BIM są możliwe, a czego nie próbowaliście Państwo robić w 2D?

AZP: Jakiś czas temu rozmawiałam  na ten temat z kolegami z naszego BIMowego zespołu. Powiedzieli mi, że już by nie wrócili do ręcznego zliczania objętości betonów, do manualnego tworzenia kładów ścian, że nie podjęliby się (pracując na płasko) rozrysowywać skomplikowanych węzłów zbrojenia, na przykład między belkami czy słupami. Mówili mi tez koledzy, że dzięki oprogramowaniu mogą sobie zautomatyzować wiele żmudnych procesów jak na przykład wstawianie etykietek na rysunkach i w ogóle, że już by nie chcieli pracować bez Dynamo. Zwrócili też uwagę na to, że pracując z Revitem kiedy tworzy się w modelu dokumentację, to wszystko ze sobą współgra. Wprowadzając jakąkolwiek zmianę w modelu, ta zmiana automatycznie się wygeneruje we wszystkich zestawieniach i rysunkach, które są w Revicie wygenerowane, co powoduje, że nie trzeba pamiętać o tym ile rysunków trzeba otworzyć , albo ile zestawień trzeba otworzyć, by wprowadzić tę modyfikacje w sposób kompleksowy.

Jeśli chodzi o mnie…..myślę, że w portfolio projektowym Fort Polska jest kilka takich obiektów, których osobiście bym nie chciała robić w 2D. Na przykład:

  • konstrukcja stalowa dachu Filharmonii w Szczecinie.
  • Albo takich konstrukcji jak w Centrum Kulturalno – Kongresowym Jordanki w Toruniu. Tam 90% ścian nośnych budynku jest nachylonych do powierzchni poziomej pod różnymi kątami, a dodatkowo te ściany mają zmienną grubość po wysokości. Jest to najbardziej skompilowany projekt, jaki w życiu miałam okazję wykonywać.
  • Biorąc pod uwagę też to jakie możliwości daje BIM, myślę, że nie chciałabym  pracować z konstrukcjami obiektów przemysłowych w 2D. Tam jest dużo  skomplikowanej technologii i dobrze przeprowadzony proces koordynacji międzybranżowej jest kluczowy dla powodzenia projektu.

Ale…. w tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę Panie Mikołaju na to, że BIM to nie tylko metodologia, która ułatwia pracę tam gdzie jest coś trójwymiarowo wymyślne.

Dużo pracuję z projektami obiektów o bardzo dużych powierzchniach, np. Hotel w Turkmenistanie o powierzchni około 100 tys m2. Albo wspomniany na początku rozmowy Szpital w Kazachstanie – 95 tys m2. Nie wyobrażam sobie prowadzić takich obiektów bez metodologii BIM, albo modelować takie obiekty bez Revita. I nie chodzi o to, że mam słaba wyobraźnię 😀.  Tylko chodzi o to, że znając możliwości jakie daje BIM wiem, że ta metodologia  po prostu prace z takimi obiektami ( mimo nieskomplikowanej geometrii ) ułatwia. Nie wspominając oczywiście o prowadzeniu koordynacji międzybranżowej, którą Revit czy też NavisWorks po prostu przyspiesza.

ML: Na ile ważne jest z Państwa punktu widzenia, żeby kooperanci  zaangażowani w proces pracowali również z modelami BIM?

AZP: Powiedziałabym, że bardzo ważnym aspektem jest to, by nasi kooperanci pracowali z modelami BIM I wg  metodologii BIM. By rozumieli do czego tak naprawdę maja służyć modele. By rozumieli, że model BIM to nie tylko model zawierający bryłę, geometrię, ale też twór, z którego można pozyskać wiele ważnych informacji. By  uczestnicy procesu inwestycyjnego rozumieli, że aby pozyskać potrzebne informacje, model powinien być zorganizowany i zaplanowany w odpowiedni sposób już na samym początku. Czyli by wszyscy zrozumieli, że faza inicjalizacji projektu jest kluczowa!!!

Mam taki przykład z ostatnich dni, który może dobrze zobrazować to o czym mówię.

Planuję sposób przekazywania/modelowania informacji dla wieżowca. I mówię, że w związku z tym, że można się spodziewać, że w trakcie wznoszenia budowy będzie wykorzystana technologia szalunku ślizgowego, to przed rozpoczęciem modelowania chciałabym uzgodnić, gdzie będą mocowane szalunki. I słyszę komentarz w stylu nikt Ci teraz tego nie da, bo to i tak się zmieni kilka razy, zanim budowa dojdzie do tego etapu. Ten argument jest dla mnie zrozumiały w kontekście tego, że kierownik potrzebuje czasu by zaplanować budowę i do momentu, w którym to zrobi nie udzieli informacji. Tylko życzyłabym sobie i innym BIM Managerom, aby wszyscy uczestnicy procesu projektowego rozumieli, że tworząc model revit, który ma być modelem informacji nie chodzi o to by coś modelować po kilka razy, ale by modelować to od razu we właściwy sposób. 

 ML:  Ale czy to możliwe?

AZP: Wg mnie tak, jest to możliwe! A dla tych co twierdzą, że to nie jest możliwe zawsze powtarzam historię, którą usłyszałam w 2012 roku od mojego szefa Pawła Lachowicza. Opowiedział mi on, że miał okazję pracować z takim dyrektorem budowy, który jak na pierwszym spotkaniu organizacyjnym powiedział, że planuję wykonać budowę w taki i w taki sposób, czyli że poszczególne elementy budynku będą wykonywane w określonej technologii, to potem w trakcie trwania projektu i budowy w tej technologii nic nie zmieniał. On miał zawsze przemyślane to jak chce budować obiekt i zespołowi przekazywał te informacje w sposób kompletny, kompleksowy przed rozpoczęciem budowy. Historia ta dowodzi, ze można.

ML: BIM zmienił bardzo dużo jeżeli chodzi o proces realizowania inwestycji, ale nadal wiele firm w branży nie zdecydowało się na jego wprowadzenie. Jeżeli chodzi o proces wdrożenia, co rekomendowałaby Pani firmom, które stoją jeszcze przed decyzją o wdrożeniu BIM? Czy może ma Pani pomysł na jakieś porady, które mogłyby zachęcić przekonać takie firmy do podjęcia tej decyzji?

AZP: Przede wszystkim bym powiedziała, że nie należy się bać wejścia w tę metodologię. Myślę, że w procesie wdrożeniowym kluczowy jest:

  • dobry plan,
  • otwartość na zmianę,
  • wiedza.  Mówiąc o wiedzy mam na myśli  że przy tej metodologii trzeba się dokształcać. Są już w Polsce na rynku studia, kursy. Zawsze też można zatrudnić BIM Managera lub BIM Koordynatora czyli osobę, która posiada doświadczenie w pracy z ta metodologią.
  • Jest jeszcze taki czynnik, który się nazywa: standaryzacja procesu.

Myślę, że te cztery czynniki są tak samo ważne. Nie można pominąć żadnego z nich. Można bowiem założyć w firmie plan kilkuletni, zaplanować ile zakupić oprogramowania założyć w jakim czasie pracownicy mają przejść na nowe oprogramowanie. Można założyć wskaźniki finansowe. Tylko z tych założeń nic nie wyjdzie, jeśli cały zespół w firmie ( na każdym szczeblu ) nie będzie miał w sobie otwartości na przyjęcie zmiany sposobu pracy. Jeśli będzie opór przed nowym oprogramowaniem, to ono nie będzie używane efektywnie. Jeśli nie będzie wiedzy na temat możliwości oprogramowania, to efektywność jego wykorzystania będzie niska. Jeśli będzie opór na zdobywanie wiedzy, to nie będzie zrozumienia bimowych potrzeb klienta.

Jeśli w zespole będzie 1 lub 2 ludzi, którzy będą chcieli się czegoś nowego nauczyć i pójdą w ten nowy nurt, to oni nie pociągną całego zespołu. Takich przykładów można by mnożyć.

Najważniejsze jest  by pamiętać, że wszystko zależy od tego na jakim etapie  jest dana firma. Z tego co słyszę  od znajomych to są firmy, które  już dawno zainwestowały w oprogramowanie, a go nie używają. Dla mnie osobiście to jest dziwne. Myślę, że w takich firmach proces wdrożenia będzie wyglądać inaczej niż w firmach, które zaczynają od zera.

Ważne jest też to, że w całym procesie trzeba się nastawić na to, że jak już się zacznie, to trzeba będzie to kontynuować. To nie jest  tak, że wystarczy zrobić jedno, dwa szkolenia i to starczy na lata.

U nas regularnie się szkolimy poprzez szkolenia zewnętrzne i wewnętrzne. W tym roku rozpoczniemy standaryzację procesów BIMowych. Robimy to wszystko, dlatego, że mamy  świadomość, że technologia w budownictwie bardzo ewoluuje. Chcemy być na bieżąco, by dotrzymywać kroku naszym partnerom.

ML: Pracują Państwo w oparciu o software Autodesku. Dlaczego zdecydowali się Państwo akurat na rozwiązania tej firmy?

AZP: Na rynku jest dostępnych wiele rodzajów oprogramowania, część z nich jest dedykowana do pracy z obiektami liniowymi, część do pracy z obiektami kubaturowymi. W FORT POLSKA opracowujemy wielobranżowo projekty obiektów kubaturowych. Revit jest oprogramowaniem dedykowanym do tego typu realizacji, dlatego się doskonale u nas sprawdza. Revit pozwala każdej z branż na prace w tym samym środowisku natywnym. To bardzo ułatwia pracę. Ma to też ogromne znaczenie  jeśli mówimy o usprawnieniu przepływu informacji. Ta wymiana informacji pomiędzy modelami natywnymi jest prostsza, bardziej jednoznaczna i bardziej wydajna. No i ma Dynamo 😁, które sporo rzeczy ułatwia.

ML: Moim i Państwa gościem była pani Aleksandra Zielazna-Pawlukiewicz z firmy Fort Polska. Pani Aleksandro bardzo dziękuję za rozmowę.

AZP: Panie Mikołaju, dziękuję również za rozmowę. Dziękuję za zaproszenie do uczestnictwa w podkastach. Za to, że mogłam się podzielić wiedzą, a naszym słuchaczom życzę powodzenia i wytrwałości we wdrażaniu BIMu do swoich firm.

54321
(1 vote. Average 5 of 5)